Q-commerce przestaje się kojarzyć wyłącznie z jedzeniem. Kurierzy w kilkanaście minut dostarczają też elektronikę czy kwiaty
Quick commerce rozwija się w Polsce mniej więcej od 2019 roku. Początkowo obejmował głównie ofertę gastronomiczną. Gracze obecni na krajowym rynku przez pierwsze lata skupiali się na rozwijaniu współpracy z restauracjami. Jak podkreśla ekspert Glovo, mniej więcej od początku 2025 roku rynek wszedł w kolejną fazę, dołączając usługę zakupów spożywczych z dostawą do domu.Model delivery rozwija się w Polsce bardzo szybko. Widzimy to poprzez kilka kluczowych parametrów. Liczba restauracji, które korzystają z modelu delivery w Polsce, osiągnęła już ponad 10 tys. i w ciągu ostatnich trzech lat urosła ponad dwukrotnie. Jeśli mówimy o liczbie zamówień, to w ciągu ostatnich czterech lat naszej działalności urosła czterokrotnie. To pokazuje, jak bardzo model quick delivery spodobał się polskiemu konsumentowi. Przewidujemy, że dynamika wzrostów pozostanie na podobnym poziomie i co roku będziemy obserwowali co najmniej dwucyfrowe wzrosty całej kategorii – mówi agencji Newseria Dawid Ledziński, dyrektor q-commerce w Glovo Polska.
W Glovo ok. 25 proc. zamówień stanowią kategorie pozarestauracyjne. Głównie są to zakupy spożywcze.W Glovo rozpoczęliśmy ten etap dużo wcześniej, zgodnie z naszą strategią. Natomiast widzimy, że coraz więcej graczy w tym sektorze się pojawia – mówi przedstawiciel firmy. Trzecią fazą rozwoju aplikacji delivery jest rozwój kategorii niespożywczych, czyli branży retailowej, aby użytkownicy aplikacji mieli dostęp do zamówienia wszystkiego, czego potrzebują. Są to zarówno zakupy planowane, jak i awaryjne.
Wśród partnerów Glovo są sieci drogerii, sklepów convenience, supermarketów, sklepów z elektroniką, artykułami dla zwierząt czy kwiaciarni. Kategoria kwiatów cieszy się dużym zainteresowaniem szczególnie w takie dni jak walentynki czy Dzień Kobiet, kiedy w kolejce do kwiaciarni ustawia się wielu kurierów z żółtymi plecakami. Dane z 2024 roku wskazują, że 8 marca zamówienia kwiatów wzrosły 42-krotnie wobec przeciętnego dnia w roku.Jeśli spojrzymy na ulice i kurierów z plecakami Glovo, to możemy sobie wyobrazić, że w co czwartym plecaku nie znajduje się pizza czy kebab, ale właśnie jakiś artykuł z kategorii q-commerce – wskazuje Dawid Ledziński. Bardzo mocno rozwijamy artykuły pozaspożywcze z takich kategorii jak kwiaty, elektronika, żywność dla zwierząt czy kosmetyki. Dla nas te kategorie są teraz kluczowym silnikiem wzrostu, ponieważ pozwalają nam przyciągnąć do kategorii również nowych konsumentów, dla których zamawianie posiłków z restauracji nie musi być atrakcyjne.
Model oparty na sieci dark store’ów zakłada, że firma ma własne magazyny w mieście, gdzie przechowuje produkty i skąd kurier rozwozi je do klienta. Model platformowy, w którym działa Glovo, oparty jest na współpracy z partnerami, m.in. sklepami i restauracjami. To one są odpowiedzialne za skompletowanie zamówienia, które następnie jest dostarczane przez kuriera.Polska jest bardzo ważnym rynkiem dla Glovo. To jeden z rynków, na którym opieramy swoją strategię wzrostu, bardzo atrakcyjny z uwagi na sytuację makroekonomiczną. Mamy coraz więcej zamożnych konsumentów, którzy mają coraz mniej czasu. W ten scenariusz świetnie wpisuje się usługa delivery, oszczędzająca konsumentom czas, którego tak bardzo im brakuje – mówi dyrektor q-commerce w Glovo. To sprawia, że Polska jest jedynym rynkiem na świecie, w którym działa aż pięciu globalnych graczy aplikacji delivery. Do tego mamy również dużych lokalnych graczy, którzy działają w sektorze dark store’ów.
Istniejące kategorie są również uzupełniane o nowe funkcjonalności. Przykładowo w przypadku zakupów spożywczych klient będzie mógł zdecydować na etapie składania zamówienia, czy w razie braku któregoś z produktów chciałby otrzymać zamiennik.W najbliższych latach będziemy się skupiać na kilku tematach. Pierwszym jest dalszy rozwój kategorii partnerów obecnych na platformie. Glovo chce być galerią handlową dostępną przez aplikację – zapowiada Dawid Ledziński. Możemy sobie wyobrazić, że wszystkie sklepy, które konsument może znaleźć w galerii handlowej, powinny się znaleźć także w aplikacji. Z kluczowych kategorii wymieniłbym artykuły sportowe, odzież, biżuterię, książki, zabawki – one mają duże pole do rozwoju w market place’ach quick delivery. Oczywiście dotychczas istniejące kategorie również mogą być rozwijane o kolejnych partnerów, żeby konsument miał pełny wybór możliwości do zakupu na platformie.
Jak wynika z danych IAB Polska, krajowy rynek retail media, czyli reklam wykorzystujących przestrzeń i dane, którymi dysponują sklepy, aplikacje i platformy sprzedażowe, rośnie średnio o 30 proc. rocznie, będąc jednym z najmocniejszych trendów w branży reklamowej. To obszar, gdzie reklamodawcy wyraźnie zwiększają swoje budżety.Trzecim elementem rozwoju są retail media. Glovo już teraz prowadzi duży biznes retail mediowy w Polsce, natomiast cały czas pracujemy nad rozwojem tych narzędzi i ich mierzalności, aby współpraca z brandami, które sprzedają swoje produkty na platformie, mogła być wciąż rozwijana – mówi przedstawiciel Glovo.
Ważnym obszarem inwestycji i rozwoju są innowacje technologiczne. Sztuczna inteligencja jest wdrażana zarówno w procesach wewnątrz firmy, jak i w kontaktach z konsumentami, kurierami i partnerami.
Źródło: NewseriaWidzimy w sztucznej inteligencji duży potencjał, by poprawić doświadczenie zakupowe konsumentów oraz to, w jaki sposób korzystają z aplikacji. Chcemy, aby oferty, które widzą na ekranie swojego telefonu, były jak najlepiej do nich dopasowane, aby wyszukiwania, które wpisują w aplikację, dawały jak najlepsze wyniki – podkreśla Dawid Ledziński w rozmowie podczas Retail Summit








